Herald — serwis czytelny dla agentów AI
Czysta treść, spis serwisu i lista możliwych działań — wystawione dla agentów AI, wyprowadzone z tego, co WordPress i tak wie o Twoim serwisie.
Twój serwis jest napisany dla ludzi i dla wyszukiwarek. Agent, który przychodzi w imieniu klienta, dostaje to samo co przeglądarka — nawigację, stopkę, skrypty i treść gdzieś pomiędzy. Herald wystawia mu to, po co przyszedł: czystą treść, spis tego, co serwis zawiera, i listę rzeczy, które da się na nim zrobić.
Porozmawiajmy o wdrożeniuCo rozwiązuje
Lighthouse ma od wersji 13 osobną kategorię dla agentów. Większość serwisów wypada w niej jako „nie dotyczy”.
„Nie dotyczy” nie znaczy „w porządku”. Znaczy, że serwis w tym w ogóle nie uczestniczy — a cztery rzeczy, których brakuje, są niezależne od siebie:
- nie ma pliku llms.txt, czyli spisu treści dla modeli językowych
- treść jest dostępna wyłącznie jako HTML, razem z całym interfejsem
- nie ma zarejestrowanych narzędzi, więc agent może czytać, ale nie działać
- formularze są dla agenta zgadywanką: nie wiadomo, co robią ani czego wymagają
Wtyczki SEO zaczynają dokładać pierwszą pozycję z tej listy. Trzy pozostałe to inna warstwa — nie opis serwisu, tylko udostępnienie go do użycia.
Jak działa
Wszystko wyprowadzane z tego, co WordPress i tak wie o serwisie.
Każdy wpis dostaje adres z sufiksem .md —
/o-nas.md, /realizacje/ncez.md. To prawdziwy adres, więc
da się go zacytować, wejść do niego z przeglądarki i sprawdzić poleceniem. Markdown
powstaje z wyrenderowanej strony, nie z zapisu w bazie: bloki dynamiczne
mają w bazie pusty znacznik, a treść dopiero przy renderze.
Plik llms.txt składa się sam z typów treści
zarejestrowanych w serwisie i linkuje do tamtych plików. Nie rozjedzie się z
serwisem, bo nie jest wpisany ręcznie — publikacja nowego wpisu zmienia spis przy
następnym żądaniu.
Narzędzia dla agenta powstają z typów treści i ich taksonomii. Na tym serwisie wychodzi z tego bez jednej linii konfiguracji: wyszukiwanie, listowanie realizacji z filtrem po branży i usłudze, listowanie produktów po statusie, pobranie dowolnego wpisu jako Markdown.
- działa po aktywacji, bez konfiguracji
- każdy element nadpisywalny filtrem z motywu
- bez usługi zewnętrznej i bez klucza API
- treść chroniona hasłem nie wychodzi jako Markdown
Na co uważamy
Te audyty nie są dziś punktowane. Lighthouse pokazuje je jako nieocenione, więc Herald nie podniesie żadnego wyniku. Jego sens jest inny: być gotowym, zanim zaczną się liczyć — a wtedy zmiana jest kwestią aktywacji, nie przepisywania serwisu.
WebMCP jest młodsze, niż wygląda. To draft grupy roboczej W3C, nie standard, a Chrome prowadzi próbę do wersji 156. Sposób rejestracji narzędzi zmienił nazwę w 2026 roku i może zmienić się ponownie. Dlatego cała warstwa dotykająca przeglądarki siedzi u nas w jednym pliku — kolejna zmiana kosztuje jedną poprawkę, nie przebudowę.
Markdown i llms.txt działają niezależnie od tego
wszystkiego.
Nie zależą od przeglądarki, od próby technologicznej ani od tego, czy Google
kiedykolwiek zacznie tę kategorię punktować. Jeśli WebMCP nie przyjmie się w ogóle,
te dwie rzeczy zostają i nadal robią swoje.